Email marketing wykorzystujemy na kilka różnych sposobów naraz: od klasycznych newsletterów, przez w pełni zautomatyzowane sekwencje sprzedażowe, po personalizację każdej wiadomości pod konkretnego odbiorcę.
Każdy z tych elementów da się wdrożyć osobno albo połączyć w jeden, spójny system.
Piszemy newslettery, które ludzie faktycznie otwierają i czytają do końca — bo mówią o czymś konkretnym, a nie tylko przypominają o istnieniu marki. Stała częstotliwość i jeden, rozpoznawalny ton budują relację z odbiorcami między jedną a kolejną transakcją.
Budujemy sekwencje maili, które wysyłają się same, a mimo to każda wiadomość jest spersonalizowana pod konkretnego potencjalnego klienta — dzięki AI, które analizuje profil, branżę i kontekst odbiorcy zanim mail w ogóle trafi do skrzynki.
Dzielimy bazę kontaktów według zachowania, etapu w lejku sprzedażowym i zainteresowań, żeby każda grupa dostawała wiadomość dopasowaną do tego, gdzie faktycznie jest w procesie zakupowym.
Testujemy tematy, treści i wezwania do działania na mniejszych grupach, zanim wyślemy finalną wersję do całej bazy — decyzje opieramy na danych, nie na przeczuciu.
Pilnujemy, żeby maile trafiały do skrzynki odbiorczej, a nie do spamu — od poprawnej konfiguracji domeny (SPF/DKIM), przez tempo wysyłki, po jakość samej treści.
Co miesiąc dostajecie od nas jasny raport: otwarcia, kliknięcia, odpowiedzi i to, ile z tego realnie zamieniło się w rozmowy sprzedażowe.
Opowiedzcie nam, jak dziś wygląda Wasz email marketing.